Tajemnica balkonów na Żoliborzu

Z balkonami na Żoliborzu to jest poważna sprawa i do tego tematu będziemy jeszcze niejednokrotnie wracać, nie mniej większość tajemnic związanych z balkonami na Żoliborzu jest rozwiązana, stąd skupimy się na tajemnicy, która nie ma jakiegoś racjonalnego rozwiązania. Mianowicie przy samej alei Wojska Polskiego znajduje się kilka okazałych bloków mieszkalnych, dość wysokich, bo licząc razem z parterem, wychodzi dziesięć pięter. Na pierwszy rzut oka bloki nie różnią się w zasadniczy sposób od innych podobnych bloków, jakich jest w Warszawie setki. Dopiero jak się przyjrzymy uważnie, to dostrzeżemy różnicę. Niewielkie balkony znajdujące się budynkach wyglądają, jakby ktoś umieścił je w losowo wybranych miejscach.
Pierwsza rzecz, jaka przyszła mi do głowy to, że w czasie budowy, która miała miejsce w czasach PRL-u, robotnicy podprowadzili trochę tego i trochę tamtego i wyszło jak zawsze. Niestety po obejrzeniu innych bloków ta śmiała teoria upadła, albowiem na innych blokach balkony rozmieszczone są identycznie. Stąd wniosek, że robotnicy wybudowali bloki według planu a balkony, rozplanowano tak już na desce kreślarskiej architekta. Dzisiaj już trudno stwierdzić czy był to zamierzony projekt, czy jak to bywa, coś poszło nie tak? Nieco inne są framugi zwykłych okien i okien balkonowych stąd przypuszczenie, że to błąd architekta można raczej między bajki włożyć. Niestety nie znalazłem odpowiedzi, dlaczego z tak fikuśnie rozmieszczonymi balkonami powstało kilka bloków na Żoliborzu. Może ktoś z czytelników zna odpowiedź na to pytanie?



























 kopia.jpg)






