close

Skarb z ulicy Bielawskiej


Mokotów podobnie jak i inne warszawskie dzielnice ma swoje legendy. Nie mają one swojego uzasadnienia w historii dzielnicy, jak i nie są nigdzie zapisane i w zasadzie można by je między bajki włożyć, gdyby nie pewne drobne fakty, które uwiarygodniają te historie. Jedną z takich legend jest skarb z ulicy Bielawskiej ukryty w jednej ze znajdujących się przy tej ulicy kamienic. Na wstępie wspomnę, że kamienice stały bardzo długo opuszczone i zostały rozebrane pod koniec ubiegłego roku. Podobno w latach trzydziestych ubiegłego wieku w jednej z kamienic mieszkał herszt jednego z mokotowskich gangów. Banda skupiała głównie doliniarzy, czyli kieszonkowców, którzy kradli głównie gotówkę, choć dla herszta pracowało też wielu innych złodziei takich jak szopenfeldziarze kradnący w sklepach czy nawet potokarze kradnący towar z zaparkowanych samochodów ciężarowych, czy furmanek, które w przedwojennej Warszawie były pospolitym środkiem transportu.

Po wybuchu wojny dla gangu zaczęło się prawdziwe eldorado, albowiem zaczęto plądrować opuszczone mieszkania oraz zajęto się pośrednictwem przy wykupywaniu więźniów z Pawiaka pojmanych na ulicznych łapankach. Na potęgę handlowano bronią kradzioną zarówno niemieckim żołnierzom, jak i z magazynów. Interes kręcił się do wybuchu Powstania Warszawskiego i to właśnie wtedy herszt bandy zniknął. Podobno w specjalnych pasach zabrał ze sobą gotówkę składającą się z amerykańskich dolarów oraz najcenniejszą złotą biżuterię. Zgromadzony latami skarb był olbrzymi i wszystkiego nie mógł zabrać ze sobą. W zależności od wersji legendy kosztowności zostały ukryte w piwnicy jednej z kamienic a w innej wersji, wspomina się, że skarb został zakopany gdzieś na pobliskiej skarpie. Jeszcze w latach osiemdziesiątych domorośli poszukiwacze skarbów kręcili się po okolicy, ale czy cokolwiek znaleźli, tego nie wiadomo. Miejsce obecnie nie istnieje a w miejscu, gdzie stały kamienice, powstaną niebawem nowe bloki mieszkalne. A legenda jak to z legendami bywa, odejdzie w zapomnienie.

Pijanista 






Imię / nick
Treść komentarza