close



 
Rondo gen. Charles’a de Gaulle’a i jego tajemnice



Rondo gen. Charles’a de Gaulle’a istnieje pod tą nazwą zaledwie od ośmiu lat. Teoretycznie rondo ma tego samego patrona od 1990 roku, ale Rada Warszawy w 2012 roku zmieniła, nieco nazwę, która wcześniej była znana jako rondo Generała Charlesa de Golle'a. Zmiana choćby tylko kosmetyczna jest jednak w dalszym ciągu zmianą.

Znacznie wcześniej w latach osiemdziesiątych w miejscu, gdzie dzisiaj stoi palma stacjonowały głównie w porze nocnej radiowozy Milicji Obywatelskiej. Nie musieli pilnować porządku, ponieważ po godzinie 22 mało kto opuszczał mieszkanie i na opustoszałych ulicach siłą rzeczy musiał być porządek. Były jednak pojedyncze wyjątki a rondo, znajdowało się na przecięciu pieszych szlaków wędrowców przemierzających trasę pomiędzy licznymi w okolicy nocnymi lokalami gastronomicznymi. W pobliżu na Nowym Świecie była Melodia a idąc w stronę Mostu Poniatowskiego osławiona Gastronomia, kawałek dalej nocna dyskoteka Kaprys. Przy Foksal zawsze była czynna Kameralna a nieco dalej na Krakowskim Przedmieściu do piątej rano, otwarta była Staropolska.

Wychodząc z dansingu z Krokodyla, wypadało zajrzeć, na chwilkę na Bednarską jak rozwija się sytuacja w Gdańskiej pod Retmanem i idąc nieco pod górkę wpaść do Staropolskiej na schabowego z kapustką zasmażaną i obowiązkową setką czystej. Po wyjściu z lokalu można było zaczekać na pierwsze autobusy, ale te były o tej porze mocno zatłoczone osobami jadącymi na pierwszą zmianę do fabryk. Można było próbować złapać taksówkę, ale o tej porze była to trudna sztuka.

W tamtych czasach łatwiej było złapać śmieciarkę lub polewaczkę kierowca, której za parę złotych chętnie podrzucił zmęczonych klientów w stronę domu. Jak ktoś nie miał szczęścia i nic nie złapał, szedł na rondo w stronę stojących milicyjnych Polonezów i Fiatów. Władza zawsze pomagała obywatelom i z wielką chęcią przytulała kilka banknotów za zawiezienie do domu. Jak klient nie był sknerą to kierowca dla większego szyku, włączył dyskotekę, a i nierzadkie były przypadki powrotu do domu z pompą na sygnale.

Niestety po roku 1989 Milicja zmieniła nazwę na Policja. Na miasto, wyjechało setki taksówek. Policja dalej często tam stoi, ale już całkiem z innego powodu. Wyłapuje zagapionych kierowców, co niby nie wiedzą, że jadąc od Alej Jerozolimskich, jest zakaz skrętu w stronę Nowego Światu i Smolnej. Aby to zrobić, trzeba skręcić w Bracką potem w lewo Mysią i w Nowy Świat.

 

 





Imię / nick
Treść komentarza