close



 

Dieslem w bulwary



Jest taki przepis, że po zatrzymaniu samochodu należy zgasić silnik. Nawet przy odśnieżaniu zimą lub chłodzeniu latem za włączony silnik można zapłacić mandat. Ale na bulwarach jest nieco inny świat i prawo ma całkiem inne zastosowania. Nie obowiązują znaki drogowe i inne przepisy. Zakładamy, że wszystkie samochody mają pozwolenia na wjazd i parkowanie na bulwarach. Tylko kto to weryfikuje? Na pewno nie jest to osoba, która wystawiła pozwolenie na parkowanie na trawniku. A raczej to co po trawniku zostało w tym miejscu. Ale poza parkowaniem jest jeszcze jedno małe „ale” Parkujące samochody mają non stop włączone silniki, zasilające agregaty prądotwórcze. I co ciekawe stoją dosłownie na styku z namiotami, w których znajdują się garkuchnie. Spaliny z diesla jak wiemy nie są zbyt ekologiczne. Stąd chyba bezpieczniej by było aby agregaty stały w pewnej odległości zarówno od „lokali gastronomicznych” jak i samych spacerowiczów? Ale widocznie wszystko jest zgodnie z przepisami. Tylko czy aby na pewno?





Imię / nick
Treść komentarza