Czarny kot, biały kot
Czarny kot, biały kot to tytuł kultowego filmu z końca ubiegłego wieku w reżyserii Emira Kusturicy. Jest to komedia z elementami czarnego humoru z bałkańskim bałaganem w tle. Na Woli u zbiegu ulic Powązkowskiej i Okopowej mieliśmy własnego Czarnego Kota, który był hotelem, o mówiąc delikatnie dość niewybrednej architekturze. Jednym się podobał mniej a innym wcale, co jednak nie odstraszało wielu klientów, którzy byli zadowoleni ze świadczonych w tym miejscu usług. Obiekt znajdował się nieopodal Cmentarza Powązkowskiego stąd większość gości hotelowych, zatrzymywała się w nim w celu wzięcia udziału w pogrzebie. Restauracje znajdujące się w hotelu organizowały w ciągu dnia konsolacje a wieczorami imprezy firmowe. Wszystko było fajnie, do czasu aż nie dopatrzono się samowoli budowlanej w dobudowywanych kolejnych piętrach budynku, jak i innych przewinień właściciela. Urzędników gryzła w oczy wyżej wspomniana architektura, choć na tle najbliższej okolicy nie prezentowała się aż tak tragicznie. Oczywiście nikt nie brał pod uwagę czy taki obiekt jest potrzebny w tym miejscu i co może go ewentualnie zastąpić. W pobliżu, a nawet nieco dalej na próżno szukać obiektu z dogodnym parkingiem, w którym można zrobić rodzinne spotkanie, jakim w końcu jest stypa. Urzędnicy dopięli swego i samowola została rozebrana tyle, że nie do końca. Zabito paździerzem okna, a budynek otoczono pięknym płotem, który komponuje się z najbliższym otoczeniem a jedynymi gośćmi pozostały ptaki, które znalazły tutaj schronienie. Komedia trwa nadal a bałaganu, jaki powstał próżno szukać w całych Bałkanach. A Czarny Kot został sławny i wpisał się w historię miasta, ba nawet znalazł się w Wikipedii.


































 kopia.jpg)




