close



 

Bliski koniec zarazy?

Tydzień temu ( 21 03 )


Tydzień później ( 28 03 )  

Znowu przekonałem się jak sprawdzają się przysłowia. W tym przypadku: „Nie chwal dnia przed zachodem słońca, teściowej przed… i Legii po jednym meczu” Tydzień temu pochwaliłem Lidla KLIK za sprawne zorganizowanie zakupów w tych trudnych czasach. Niestety widać odbiło się to na obrotach i zrezygnowano z tych restrykcji. Po tygodniu już do sklepu może wchodzić nie 50 a 80 osób. Zaraza mija? Raczej nie mija ale chęć zysku bierze górę nad rozsądkiem. Oczywiście nikt nie policzy czy jest to 80 osób czy 100 bo różnica jest niewielka i nikt nie liczy osób ani porządku jaki był tydzień temu. Przy kasach wrócił tłok i chyba nie nie muszę dodawać, że nikt nie zachowuje bezpiecznych odległości ponieważ się nie da.

 

Ostatnie restrykcje pozwalają na wyjście na podwórko w parach a w kościele nie może przebywać więcej jak 5 osób. W Lidlu może przebywać 80 osób? Kto zwiększył limit? Wszyscy zalecają pozostanie w domu. Ale jak zostać w domu jak pod drzwiami masz kupę ulotek z promocjami z marketów? Wiadomo, że przed świętami w marketach są żniwa. Ale teraz wszyscy zbierzemy marne plony. Ale jest taka pani z kosą, która jak to widzi to jej się gęba śmieje. Niebawem zacznie kosić... A radość z życia będą mieć ci co zakupy w marketach odłożą na lepsze czasy. 

   

 

 

 





Imię / nick
Treść komentarza